poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Porto part II - VILA NOVA DE GAIA



W dzisiejszym poscie zabieram Was na lewy brzeg rzeki Douro, do wyjatkowego miejsca, Vila Nova de Gaia, slynacego z produkcji porto. To tutaj bowiem, znajduja sie slynne piwnice, w ktorych w wielkich drewnianych beczkach przechowywane jest porto, splawiane rzeka z regionu Alto Douro. Zanim jednak odwiedzimy jedna z piwnic i porozkoszujemy sie smakiem tego szlachetnego trunku:) warto nieco rozejrzec sie po okolicy, bowiem oprocz znakomitego wina Vila de Gaia gwarantuje rowniez  fantastyczne widoki na panorame miasta, most Ludwika I oraz rzeke Douro...


             ...urokliwa Gaia...


...ciagnaca sie wzdluz wybrzeza,  pelna, barow, restauracji i straganow z rekodzielem i pamiatkami, promenada Cais de Gaia...

...


...spacerujac wzdluz deptaku nie sposob nie natknac sie na barcos rabelos, czyli duze, drewniane lodki,sluzace niegdys do trasortu beczek z winem, obecnie zas stanowiace ciekawe urozmaicenie krajobrazu;)...


Oczywiscie nasza wizyta w Vila Nova de Gaia nie bylaby pelna, gdybysmy nie odwiedzili jednej z licznych piwnic i nie podegustowali tradycyjnego wina.  Decydujemy sie na Calem, piwnica z wieloletnia tradycja. Wycieczka trwa ok 30 minut, a konczy sie degustacja dwoch win portowych, bialego i czerwonego.  Przez caly czas pobytu, towarzyszy nam przewodnik, ktory najpierw opowiada o produkcji wina i procesie jego powstawania, a nastepnie oprowadza po rozleglych piwnicach wprowadzajac w tajniki jego przechowywania...


...koncowy, najprzyjemniejszy etap wycieczki;).....


...a na degustacje wina w urokliwej Toskanii zapraszam  Tutaj

środa, 19 sierpnia 2020

Hello From PORTO !


Po kilku dniach spedzonych w urokliwej Lizbonie, ruszamy w dalsza droge. Naszym celem jest Porto, drugie co do wielkosci miasto kraju, polozone malowniczo przy ujsciu rzeki Douro. Przed przyjazdem do Portugalii, slyszalam wiele cudownych rzeczy o Porto. O tym jak jest piekne i niepowtarzalne, o jego niesamowitej atmosferze i wspanialej architekturze. Wszystko to prawda. Naprawde trudno nie zakochac sie w tym fascynujacym miescie, jego przepieknych zabytkach, sredniowiecznym, kolorowym nabrzezu, starych dzielnicach poprzecinanych labiryntem brukowanych uliczek, zaulkow, malutkich barow i staromodnych sklepikow.... 


A od czego warto zaczac zwiedzanie miasta? My swoja przygode z Porto rozpoczynamy na placu Almeida Garret, gdzie miesci sie zabytkowy i niezwykle oryginalny dworzec kolejowy Sao Bento. To co czyni to miejsce wyjatkowym to 20 000 bialych i niebieskich plytek ''azulejos'', skomponowanych w obrazy i zamieszczonych na scianach, przedstawiajacych wazne wydarzenia z historii Portugalii, oraz sceny rodzajowe z codziennego zycia Portugalczykow....


Zaledwie krotki spacer dzieli nas od dworca Sao Bento, do innego fascynujacego miejsca na mapie miasta, a mianowicie do znajdujacej sie na Rua das Carmelitas, ksiegarni Lello (Livraria Lello), zaliczanej do jednej z najciekawszych, a zarazem najpiekniejszych ksiegarni na swiecie...


Przez okragly rok, miejsce oblegane jest przez rzesze turystow, stad tez olbrzymie kolejki przed sklepem, ktore, przyznaje, moga troche odstraszac. Okazuje sie jednak, ze ''ogonek''posuwa sie calkiem szybko i sprawnie, dzieki czemu po kilkunastu zaledwie minutach oczekiwania znajdujemy sie we wspanialych wnetrzach ksiegarni ..
   

Neogotyckie sklepienia, rzezbione balustrady, kolorowe witraze, misterne zdobienia,drewniane,  siegajace sufitu regaly pelne ksiazek o wszelakiej tematyce oraz oczywiscie krecone schody- przepiekna wylozona czerwona skora konstrukcja. Trudno doprawdy oddac slowami piekno tego magicznego, zakletego w czasie miejsca...


Ciekawostka jest, ze J.K Rowling, ktora w przeszlosci mieszkala w Porto ( spedzila tam prawie 10 lat zycia)  czesto odwiedzala ksiegarnie inspirujac sie jej wnetrzem. To wlasnie na bazie tych inspiracji narodzil sie Harry Potter i szkola przyszlych czarodziejow:)...

  
...slynne czerwone schody...


Po wizycie w ksiegarni warto zajrzec na znajdujacy sie nieopodal Plac Karola Alberta, na ktorym umiejscowiony jest jeden z piekniejszych zabytkow miasta, kosciol Igreja do Carmo.....


Ukoronowaniem dnia jest wieczor z fado. O zmroku ''ladujemy'' wiec  w jednej z nastrojowych, eleganckich restauracji gdzie przy smacznym posilku i lampce wina odkrywamy czar i magie tej pieknej, chytajacej za serce muzyki, zakletej w melancholijnych piesniach, opowiadadajacych o tesknocie oraz zawiedzionej lub nieodwzajemnionej milosci...


Wieczor okazal sie strzalem w dziesiatke;) - wyjatkowa atmosfera, bliski kontakt z tradycyjna muzyka, smaczne jedzenie i mile towarzystwo.Wspomnienia, ktore zostaja z nami na dlugo.... 


 .....a na moje pierwsze spotkanie z Barcelona zapraszam Tutaj