wtorek, 19 marca 2019

Hola MADRID !


Kochani, pozdrawiam z Madrytu:).  Co prawda moja wizyta w Barcelonie jeszcze sie nie skonczyla (pierwszy post ze stolicy Katalonii pojawil sie Tutaj  ) i juz wkrotce znow powroce wspomnieniami, do tego niesamowitego miasta, dzis jednak chcialabym Was zabrac gdzie indziej, do Madrytu, miejsca ktore absolutnie zauroczylo mnie swoim klimatem, architektura, atmosfera i chociaz pewnie wielkoscia nigdy nie dorowna Barcelonie to jednak wlasnie tu w stolicy Hiszpanii'' zostawilam'' swoje serce :)...


Nasz hotel w Madrycie miescil sie na tetniacej zyciem i energia,Gran Via, glownej arterii miasta, zwanej powszechnie hiszpanskim " Broadwayem ''. Ulica jest przepiekna, niezwykle reprezentacyjna, a co najwazniejsze mozna tu zobaczyc madrycka architekture w jej najlepszym wydaniu. Pieknie ozdobione, wspaniale i monumantalne kamienice zrobily na nas kolosalne wrazenie. Calosci dopelniaja otwarte do poznych godzin nocnych kina, sklepy, kawiarnie i restauracje.  Naprawde niezwykle, ekscytujace miejsce....


....najpiekniej  Gran Via prezentuje sie o zmierzchu ...


 Zwienczeniem ulicy jest jedno z najbardziej znanych miejsc w Madrycie, mianowicie Plaza de Espana. Plac slynny jest glownie z tego, ze znajduje sie tu posag Miguela Cervantesa, gorujacy nad sympatyczna rzezba przedstawiajaca dwie legendarne postacie przez niego stworzone, Don Kichota i Sancho Panse...


W Madrycie fajne jest to, ze wszedzie jest blisko i wszystkie wazniejsze zabytki sa rozmieszczone nieopodal siebie, tak wiec zaledwie krotki spacer dzieli nas od Placu Hiszpanskiego do Palacio Real, czyli Palacu Krolewskiego, dumy Madrytu i bylej siedziby rodziny krolewskiej...


...dziedziniec i wschodnia fasada budyku...


...usytuowana naprzeciwko palacu,  Katedra Almudena...


...Ogrody Sabatiniego w czesci zewnetrznej palacu...


W czasie pobytu w stolicy nie do unikniecia jest przynajmniej kilkakrotne przejscie przez plac Puerta del Sol ( Brama Slonca). Dla wielu ''madrilenos'' to wlasnie tu na tym ruchliwym i tlumnie odwiedzanym przez turystow placu bije serce miasta. Plac otoczony jest kremowymi, wiekowymi kamienicami, a obok konnego pomnika  Karola III,  znajduje sie tu rowniez ''kilometr zero'', miejsce od ktorego mierzy sie wszystkie odleglosci z Madrytu...


Najwazniejsza jednak ''figura'' tego placu jest rzezba, przesympatyczny niedzwiadek wspinajacy sie na drzewko morwowe. Taki niedzwiedz widnieje rowniez w herbie miasta...


...inny znak rozpoznawcz tego placu, to ukochany przez mieszkancow, neon Tio Pepe  (''Andaluzyjskie Slonce w Butelce'')...


W Madrycie przebywalismy w czasie trwania mundialu, mielismy wiec okazje zobaczyc jak Francuzi swietuja wygrana swojej druzyny w Rosji, wlasnie na  na placu Puerta del Sol:)...


Ostatnim z ''tych'' miejsc, ktore zdecydowanie nalezy odwiedzic w Madrycie jest muzeum Prado, w ktorym zgromadzona zostala wspaniala kolekcja malarstwa klasycznego, kolekcja, ktora nie ma sobie rownej w swiecie...


W przestronnych wnetrzach tego niezwyklego muzeum mozna  podziwiac dziela takich mistrzow malarstwa jak Velazquez, El Greco, Goya, Rembrandt, czy Rubens. Prawdziwa uczta dla ducha:)...


Obrazem, ktory najbardziej pragnelam zobaczyc sa ''Panny Dworskie'' Velazquez'a. Ciekawostka jest, ze duch obecnej na nim infantki Malgorzaty wciaz jest zywy w Madrycie. Pamiatki z wizerunkiem tej uroczej osobki mozna tu kupic doslownie na kazdym kroku:)...


...autoportret malarza...


...a na wspolne zwiedzanie Florencji zapraszam Tutaj

7 komentarzy: